Muchomorki

Muchomorki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy z rymami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy z rymami. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 stycznia 2018

Rymowanki-kolorowanki

Elżbieta i Witold Szwajkowscy to autorzy książek i pomocy dydaktycznych dla dzieci, o których na blogu pisałam już wielokrotnie. Pani Elżbieta i Pan Witold zawsze pamiętają o Muchomorkach wysyłając im, z pięknymi dedykacjami, swoje kolejne książki. Bardzo się z tego cieszymy, bo te prezenty stwarzają okazje do świetnych językowych zabaw z interesującymi pomocami logopedycznymi i nie tylko.
Również tym razem niezwykle ucieszyła nas przesyłka. Tym bardziej, że zawierała nowość w bogatym już dorobku autorów. 


Wprawdzie bohaterami "Rymowanek-Kolorowanek" są znani już Muchomorkom - Basia i Jaś, jednak książka utrzymana jest w zupełnie innej konwencji. To zbiór charakterystycznych dla stylu autorów rymowanek, kolorowanek oraz propozycje pytań do tekstu i ilustracji, które inspirują do super zabawy z dziećmi.

Na pierwszy ogień poszła rymowanka o urodzinach. Tak wybrały Muchomorki. Pewnie dlatego, że urodziny to święto celebrowane w naszej grupie i mamy nawet specjalną ściankę do robienia urodzinowych zdjęć.



Wybraną stronę kolorowanki skserowałam dla każdego dziecka i zaczęliśmy zabawę. Oczywiście, nie mogło się obejść bez wspomnień. Dzieci poznały rysunkowych bohaterów i wspominały ich przygody. Nie ukrywam, że najdłużej w dziecięcej pamięci pozostały te pikantniejsze przygody Jasia, gdy trzymał dynię i spadły mu spodnie, gdy wpadł do kałuży a na głowę narobił mu przelatujący ptak. No cóż... Jedno jest pewne - mali bohaterowie z książek Państwa Szwajkowskich pozostali w pamięci dzieciaków na długo.


Pierwsza wybrana rymowanka okazała się świetnie skonstruowanym tekstem, który przedstawiał wszystkie elementy urodzinowej imprezy oraz opisywał dokładnie ubiór bohaterów oraz urodzinowe gadżety. Po jej wysłuchaniu, za pomocą pytań, dzieci utrwalały wiadomości z wiersza. Była to również okazja do wspominania swoich imprez. Po rozmowie i rymowaniu Muchomorki zajęły się kolorowaniem. 


Jedne dzieci zrobiły to po swojemu - kreatywność wzięła górę....




Były również takie Muchomorki, które podczas kolorowania wiernie odtworzyły treść rymowanki i ozdobiły obrazki według wskazówek. To pozwalało ćwiczyć pamięć. Tak więc balon był żółty, tort czekoladowo-malinowy a bluzka Basi - zielona z żółtym kołnierzykiem.


Książka zawiera sporo takich rozdziałów składających się z rymowanki, ilustracji do pokolorowania oraz propozycji pytań do zabaw po przeczytaniu. Nie zdradzę szczegółów, gdyż chcemy poeksperymentować jeszcze z książką w różnych przedszkolnych sytuacjach.
Powiem tylko, że ten zbiór to nie są zwykłe kolorowanki. Spełnia on mnóstwo innych funkcji wspierających dziecięcy rozwój. Wierszyki zapoznają małego czytelnika z pięknem polskiego języka, uczą nowych słów, trudnej sztuki rymowania, rozwijają wyobraźnię. Pytania są świetną okazją do rozmów na dany temat, podczas których również doskonalą się funkcje językowe. Natomiast kolorowanki uczą zapamiętywania przeczytanego wcześniej tekstu, doskonalą sprawności manualne, są też polem do kreatywnych zabaw i miłym uzupełnieniem lektury. 
Autorką ilustracji do kolorowania jest Kinga Kulawiecka, która w swojej Pracowni Bajkowo współrealizuje kolejne projekty Państwa Szwajkowskich, natomiast wydawcą - Wydawnictwo WiR. Książka jest wydana z niezwykłą dbałością o szczegóły. Jest dużego formatu i ma estetyczną i przyciągającą oko okładkę a zawartość obiecuje pasjonującą zabawę z językiem polskim i nagrodę w postaci kolorowanki.
Polecam tę publikację. Może ona funkcjonować samodzielnie a może być uzupełnieniem wydanych w kolorowych pudełkach pakietów o przygodach Jasia i Basi, o których pisałam TUTAJ oraz TUTAJ.

Po raz kolejny Muchomorki pięknie dziękują Autorom za niespodziankę!!!








środa, 14 grudnia 2016

"Pajdohistoryjki z Jasiem"

Podczas wakacji Muchomorki otrzymały upominek w postaci pomocy edukacyjnej "Pajdohistoryjki z Jasiem". Ten miły prezent przesłali nam autorzy - Państwo Elżbieta i Witold Szwajkowscy, którzy bardzo dbają o rozwój naszych przedszkolaków. 
Trochę trwało zanim poznaliśmy wszystkie możliwości tej świetnej zabawy. Dziś kilka słów i zdjęć, tym bardziej, że zbliżają się święta i taka zabawka dydaktyczna może być doskonałym i bardzo wartościowym upominkiem pod choinkę.



"Pajdohistoryjki z Jasiem" to pudełko zawierające 20 lakierowanych kart z zabawnymi historyjkami o niesfornym chłopcu, któremu przytrafiają się różne przygody. Historyjki opisane są z jednej strony rymowanym wierszykiem a z drugiej zabawną do niego ilustracją autorstwa Kingi Kulawieckiej.  Ilustracje oddają charakter tego ciekawego świata łobuziaka, którego bardzo polubiły Muchomorki. Karty zawierają również pytania do tekstu. Fabuła historyjek odwołuje się do śmiesznych zdarzeń i różnych emocji. 
Oto przykładowa karta.


Autorzy w dołączonej do gry broszurce proponują trzy warianty zabaw. 
My wymyśliliśmy swoje własne. 
Celem tej zabawy jest rozwijanie u dzieci empatii, umiejętność nazywania emocji. Kształci ona również spostrzegawczość i zdolność skupiania uwagi, co jest niezwykle istotne w procesie edukacyjnym. "Pajdohistoryjki" bardzo również dbają o piękny język swojego małego odbiorcy. Wspólne rymowanie, budowanie zdań, zapamiętywanie trudnych wyrażeń. - to wszystko powoduje, że nasze dzieci ładnie i poprawnie posługują się językiem ojczystym zarówno w mowie jak i w piśmie.



Najpierw bawiliśmy się we wspólne czytanie. Ja czytałam dzieciom wierszyki, zatrzymując się w określonych miejscach a Muchomorki wyszukiwały rymy. Zabawa w rymowanie to jedno z naszych ulubionych zajęć. Po przeczytaniu rozmawialiśmy o sytuacji, ocenialiśmy zachowanie Jasia i próbowaliśmy wczuć się w jego nastrój spowodowany daną przygodą (świetna okazja do poszerzania słownictwa i zachęcanie do wypowiadania się całymi zdaniami). Próbowaliśmy również poznać słowa trudne i niezrozumiałe.
Po przeczytaniu wszystkich historyjek przyszedł czas na wyszukiwanie tych, o których opowiadało dane dziecko. To też świetne zajęcie - okazja do ćwiczenia spostrzegawczości i słuchania ze zrozumieniem dla jednych a dla prowadzącego Muchomorka wykazanie się umiejętnością opowiadania ilustracji. 


No i na koniec postanowiłam sprawdzić ile zostało w dziecięcych główkach i zaproponowałam własna twórczość. Pozbieraliśmy karty. Muchomorki dostały różne rodzaje kredek (ołówkowe, glinki i pastele) i miały za zadanie stworzyć ilustrację do historyjki, która najbardziej im się podobała. 
Tutaj kilka prac i wierszyki do nich pasujące. 

Jaś na sankach z góry jechał,
lecz mu drogę ktoś zajechał,
więc próbował go ominąć,
ale orła tak wywinął,
że spadł w zaspę śniegu z sanek
i wygląda jak bałwanek..

Jaś pod drzewem się zatrzymał -
ręką się za głowę trzyma,
bo przed chwilą mu surowe
jajko spadło wprost na głowę.
Jakby tego było mało,
to się jeszcze rozpaćkało.

Mały Jaś nie zauważył,
że mu chodzi coś po twarzy
i że go natrętna osa
chce użądlić w czubek nosa.
Jaś nie zdążył jej odgonić -
nos ma teraz jak balonik

Jaś wiosłować miał na łódce,
lecz się okazało wkrótce,
że go męczy wiosłowanie
i ochoty nie ma na nie.
Teraz trzymać tylko ster ma,
bo wiosłował jak oferma.

To pustynia w Arizonie,
Jaś wędrował sobie po niej.
Gdy już padał ze zmęczenia,
to chciał usiąść na kamieniach,
ale nie udało mu się -
usiadł prosto na kaktusie.

 W ten sposób powstała nasza własna książka, która spięta wisi w przedszkolnej galerii.


Muchomorki bardzo dziękują Autorom za prezent i okazję do świetnej zabawy i nauki.
A ja polecam wydawnictwa Państwa Elżbiety i Witolda Szwajkowskich - warto inwestować w rozwój swoich dzieci, jednocześnie sprawiając im miłą niespodziankę pod choinką.

piątek, 16 października 2015

Rymowanki zgadywanki, czyli o "Zabawach z rymami"

Dziś słów kilka o fajnej zabawie z rymami, w jaką ostatnio bawiliśmy się z Muchomorkami. Jak wspominałam wcześniej, z Warszawy, dzięki hojności autorów tej pozycji, przywiozłam dla dzieci zabawkę edukacyjną "Zabawy z rymami". Państwo Elżbieta i Witold Szwajkowscy opublikowali 3 teczki tych zabaw. My jesteśmy w posiadaniu zestawu czerwonego.



"Zabawy z rymami" to zestaw 32 pięknie wydanych, kolorowych i polakierowanych kart, na których znajdują się rymowanki oraz obrazujące je ilustracje. 


 Zabawa polega na odczytywaniu przez osobę dorosłą rymowanki z zatrzymaniem głosu przed ostatnim słowem. Dzieci odgadują jakie to słowo, biorąc pod uwagę, ze musi się ono rymować z sensem. Oto przykładowe wierszyki:

W zamku zuchów dwóch
straszył nocą.... (duch)

Nową miotłę z brzozy
zjadły głodne...(kozy).

Koniec listopada,
cały dzień deszcz.... (pada).

Franek na kanapie,
śpi i głośno...(chrapie).


Bawić się można tymi kartami na różne sposoby.
1. Karty leżą rozłożone na dywanie obrazkami do góry. Czytam rymowankę, dzieci kończą ją rymem i odnajdują właściwy obrazek.
2. Karty zakryte - dzieci odnajdują właściwy rym, odsłaniamy, by ukazać czy odpowiedź jest właściwa.
3. Wymyślanie krótkich historyjek do poszczególnych obrazków, wymyślanie rymów do pozostałych elementów ilustracji.
I wiele innych możliwości....



Rymowanka okazała się świetną i bardzo wciągającą zabawą. Dzieci w mig zrozumiały, co to są rymy i jak je tworzyć, by pasowały. Przy okazji okazało się, że niektóre Muchomorki są bardzo kreatywne i wymyślają słowa, jakich się nie spodziewałam. Najwięcej jednak uciechy miały, gdy bawiły się rymami same, podczas spontanicznej zabawy.
Zabawy rymotwórcze są bardzo istotnym elementem edukacji językowej najmłodszych. Stymulują rozwój mowy, wzbogacają słownictwo, rozwijają językową wyobraźnię - jednym słowem wpływają na inteligencje językową dziecka, która ma duże znaczenie w późniejszej edukacji szkolnej.I co najważniejsze - małe dzieci przepadają wprost za zabawami w rymowanie.
Polecam teczkę "Zabawy z rymami". Może być świetną alternatywą bajki czy gry planszowej - doskonałą zabawą na szare jesienne wieczory dla całej rodziny, mądrym pomysłem na upominek.
Wielkim atutem tej pomocy jest doskonała jakość - karty są bardzo solidnie wydane, dziecko manipulując nimi nie zniszczy ich szybko. Ciekawa szata graficzna przyciąga wzrok i zachęca do zabawy.Kolorowe ilustracje rozśmieszają dzieci, co również jest niezwykle istotne podczas zabawy. Trochę trudności przysporzy samodzielne posprzątanie kart i włożenie ich do zbyt ciasnego pudełka, no ale przecież dorośli też są w końcu potrzebni?
Do zestawu dołączona jest książeczka z instrukcją, więc wszystko mamy podane jak na przysłowiowej dłoni. Grę wydało Wydawnictwo WiR.
Muchomorki dziękują autorom "Zabawy z rymami" Państwu Elżbiecie i Witoldowi Szwajkowskim za możliwość doświadczenia sympatycznej i mądrej zabawy a ja  szczerze polecam!